Najważniejsze fakty
Esencja artykułu w punktach.
- Tomasz Siemoniak o ataku w Jarosławiu: W 2024 roku dywersant też wjechał do Polski z terytorium Niemiec.
- Przypomniał, że w 2024 roku dywersant, również obywatel Ukrainy, który próbował podpalić skład z farbami w Polsce, wjechał na terytorium naszego kraju z Niemiec. - Zastanawiamy się, czy nie ma jakiegoś tła, jakiegoś drugiego dna w tej sprawie.
- Dziś zacytuję słowa arcybiskupa Józefa Kupnego (metropolity wrocławskiego – red.), bardzo trafne: niech ten ból nie przerodzi się w nienawiść, niech nikt tego nie upolitycznia – dodał.
- Siemoniak podkreślił, że „to jest sprawa, która jest ogromną tragedią, zbrodnią”. - Zginął człowiek, jest pewna liczba rannych, na tym trzeba się skupić - dodał. - Z pewnością sprawca będzie surowo ukarany, zapewne w takiej sytuacji do końca życia nie wyjdzie z więzienia lub zamkniętego zakładu – przekonywał też.
- W kontekście pożaru w stacji bazowej Starlink na Mazowszu, Siemoniak mówił, że „mając informacje ze służb może powiedzieć, że z wysokim prawdopodobieństwem” było to celowe podpalenie. - Przez osoby, które są w tym momencie identyfikowane (...).
- Tomasz Siemoniak o działaniach Rosji: Ciągłe podnoszenie progu napięcia, pytanie czy to jeszcze wojna hybrydowa.
- Właściwie nie wiadomo, czy to jest jeszcze wojna hybrydowa – bo skierowanie celowo rakiety, tak twierdzi wojsko, tej która spadła w województwie lubelskim (chodzi o rakietę Ch-101, która pod koniec lipca spadła w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia - red.), to już nie jest działanie hybrydowe, to jest działanie agresywne – przekonywał minister.
Czytaj więcej u źródła
Pełny artykuł na Rzeczpospolita
MSM Poland agreguje i streszcza najważniejsze informacje z różnych źródeł.
Tagi:Nauka
Źródło materiału RSS: Rzeczpospolita
Źródło




