Najważniejsze fakty
Esencja artykułu w punktach.
- Z Kamilem jest inaczej i naturalnie możemy to nazywać potwornym pechem — tym samym, który sprawił, że na zgrupowaniu w Arłamowie doznał kontuzji barku podczas gry w siatkonogę i w związku z tym wypadł ze składu na pierwszy mecz MŚ w 2018 z Senegalem (1:2).
- A na boisku spędził raptem kilka minut w dwóch ekstraklasowych występach i jeszcze jedną połowę w III-ligowym meczu ze Stalą Kraśnik (1:2), co w jego trudnej sytuacji stało się faktem godnym odnotowania.
- Instrukcja obsługi pożegnania reprezentanta. Kamil Glik powiedział, o czym marzy.
- Nikomu do kieszeni nie wypada zaglądać, więc jedynie na zasadzie ogólnej refleksji można przyjąć, że mistrz Francji i półfinalista Ligi Mistrzów z AS Monaco w swoim piłkarskim życiu trochę zarobił, zatem gdyby tylko chciał, dałby sobie już spokój z karierą wyczynowca.
- W październiku 2024 roku na treningu doznał kontuzji kolana i zaczęła się jego nowa udręka.
- Teraz pójdzie już z górki, bo to bezdyskusyjne, że zostanie pożegnany tak jak Artur Boruc, Łukasz Piszczek, Jakub Błaszczykowski albo Kamil Grosicki.
- Zaraz, zaraz — ten ostatni przykład chyba nie jest najlepszy, bo "Grosik" najpierw miał pożegnanie z orkiestrą, a potem, po zmianie selekcjonera, wrócił do kadry narodowej i po przegranym barażu o mundial znowu się z nią rozstał, tyle że już bez fanfar.
Czytaj więcej u źródła
Pełny artykuł na Onet Sport
MSM Poland agreguje i streszcza najważniejsze informacje z różnych źródeł.
Tagi:Sport
Źródło materiału RSS: Onet Sport
Źródło




