Najważniejsze fakty
Esencja artykułu w punktach.
- Tomasz Siemoniak powiedział w czwartek w Polsat News, że działania podejmowane w Nowym Jorku nie przybliżyły jeszcze porozumienia. – Różne służby, różne państwa mają swoje oceny.
- W związku z tym należy liczyć się z tym, że Rosja może eskalować to na terytoria innych państw – powiedział Siemoniak.
- Stany Zjednoczone widzą, że sytuacja się pogarsza, że Europejczycy są bardzo zaniepokojeni – dodał.
- Jak dodał, "są wysiłki w Nowym Jorku, słyszymy o tym, ale do pokoju jest bardzo daleko". – Do zakończenia wojny trzeba dwóch stron co najmniej, Ukrainy i Rosji – stwierdził Siemoniak.
- W czwartek minister obrony Danii Jeppe Bruus oraz szef wywiadu wojskowego Thomas Ahrenkiel przedstawili ocenę zagrożeń dla Danii i jej sojuszników.
- Siemoniak, zapytany o słowa władz Danii, powiedział, że "różne służby, różne państwa mają swoje oceny».
- Ona ma poczucie, że uzyskała przewagę, bo Ukraina nie ma czym się bronić, a Rosja ma drony odrzutowe, na które Ukraina na razie nie ma jeszcze obrony.
Czytaj więcej u źródła
Pełny artykuł na WP
MSM Poland agreguje i streszcza najważniejsze informacje z różnych źródeł.
Tagi:Polityka
Źródło materiału RSS: WP
Źródło




