W Stanach Zjednoczonych doszło do ostrego spięcia między prezydenckim ministrem Marcinem Przydaczem a polskim dziennikarzem, podczas gdy Przydacz relacjonował spotkania prezesa IPN Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem. Nawrocki dwukrotnie rozmawiał z byłym prezydentem USA w trakcie jego urodzinowej imprezy, co stało się zarzewiem konfliktu. Minister Przydacz, odpowiadając na pytania reportera, ostro ripostował, sugerując, że na prywatne uroczystości nie zaprasza się dziennikarzy w celu robienia zdjęć. Idąc dalej, otwarcie zarzucił dziennikarzowi stronniczość, twierdząc, że jego relacja z wydarzeń byłaby zupełnie inna, gdyby na miejscu Karola Nawrockiego znajdował się przedstawiciel rządu Donalda Tuska. Incydent ten podkreśla napięcia w relacjach między politykami a mediami, zwłaszcza w kontekście zagranicznych wizyt i interpretacji ich przebiegu.
- 01Prezes IPN Karol Nawrocki dwukrotnie rozmawiał z Donaldem Trumpem w USA na imprezie urodzinowej.
- 02Prezydencki minister Marcin Przydacz starł się z polskim dziennikarzem, opowiadając o tych spotkaniach.
- 03Przydacz zarzucił reporterowi stronniczość, twierdząc, że inaczej relacjonowałby obecność kogoś z rządu Tuska.
MSM Poland agreguje i streszcza najważniejsze informacje z różnych źródeł.




